Facebook – co to jest i po co?

Wielu z Was zapewne będzie zdziwionym takim tekstem, gdyż jesteście obeznani z fejsbukiem i wydaje się być on Wam dość oczywistym medium. Ale okazuje się, że nie wszyscy mają tak dobrze jak Wy. Otóż jest całe mnóstwo osób, które nie mają fejsbuka i co więcej, nie widzą potrzeby posiadania tam konta. Mimo, że od czasu do czasu słyszą, że na fejsbuku to czy tamto, to nie bardzo wiedzą jak  się do tego zabrać. Co więcej – nie bardzo widzą, jaka dla nich ma wynikać z tego korzyść. I właśnie dla tych osób postanowiłem napisać ten tekst. I nie, bynajmniej fejsbuk nie płaci mi za to, by go promować w jakikolwiek sposób. Ot, stwierdziłem, że być może ten tekst komuś się przyda.

 

Czym zatem jest Facebook?

Słyszałem różne określenia. Raz był to fejsbóg, a raz twarzoksiążka, a czasem po prostu fejs. Za każdym jednak razem, chodziło o dokładnie ten sam serwis internetowy, jakim jest Facebook.com. Niektórzy zwykli porównywać go do naszej klasy, ale z tego co ja pamiętam, Nasza-Klasa, czy też NK.pl, to jednak zupełnie inna kategoria. I nie oceniam czy gorsza, czy lepsza – po prostu inna. Bo Facebook, w moim odczuciu, jest przydatny, a NK jest jedynie rozrywką. Oczywiście, dla wielu fejsbuk też jest jedynie rozrywką, ale bynajmniej nie tylko do tego się nadaje.

Facebook pozwala nam utrzymywać kontakt ze znajomymi, ale przede wszystkim, pozwala nam śledzić osoby, strony, wydarzenia, zapisywać się do grup, czy choćby szukać treści opatrzonych tym samym hashtagiem. Ale może nie wszystko na raz.

Znajomi i rodzina.

Zwykle to właśnie ta kwestia powoduje, że zaczynamy interesować się fejsbukiem. Chcemy być w kontakcie ze znajomymi i rodziną. Serwis umożliwia nam bardzo łatwe dzielenie się informacjami, filmami i zdjęciami z naszymi bliskimi i wszystkimi tymi osobami, z którymi chcemy utrzymywać kontakt. Co więcej, możemy tych ludzi dodać do odpowiednich kategorii, by prezentować im tylko te informacje o sobie, które chcemy. W ten sposób, nasze nagie zdjęcia możemy przesyłać tylko żonie, a nagranie naszych dzieciaków tylko rodzinie. Natomiast zaproszenie na imprezę możemy udostępnić bliskim znajomym, a zdjęcia z wakacji wszystkim znajomym – a co, niech zazdroszczą. Kiedy zaś dojdzie do promocji naszej najnowszej książki, czy choćby jedynie reklamy naszych usług, możemy nie ograniczać w żaden sposób widoczności naszego wpisu, by dotarł on potencjalnie do wszystkich osób, jakie tylko będą chciały odwiedzić nasz profil.

To tyle, jeśli chodzi o ustawienia prywatności. Wiele razy czytałem o niebezpieczeństwach związanych z social media (czyli serwisami społecznościowymi). Oczywiście, jest wiele zagrożeń i informacje, jakie udostępniamy, mogą być użyte w różny sposób. Ale dzięki ograniczaniu widoczności naszych treści, czyli wszelkich rzeczy, które publikujemy, możemy się dość skutecznie obronić przed zagrożeniami – chyba, że któryś z naszych znajomych jest złodziejem. Wtedy rzeczywiście, może być różnie!

Fanpage – strony i masa informacji.

A teraz ta ciekawsza część fejsbuka. O ile NK była w głównej mierze zorganizowana w okół naszych znajomych, o tyle fejsbuk, to przede wszystkim źródło wiedzy. I to niekoniecznie od naszych znajomych. Jeśli klikamy na „lubię to”, to automatycznie dajemy szansę, by na naszej głównej stronie (czyli tym, co widzimy po zalogowaniu na stronie głównej facebook.com) pojawiały się informacje z tych stron, czy też z tych fanpage. Oczywiście, facebook ma swój algorytm, który decyduje o tym, co pojawi się w tzw. news feedzie, ale jeśli czegoś nie polubimy, to nie ma szans, by treść z tej strony pojawiła się u nas. Co więcej, możemy wybrać opcję, by każda treść z danej strony, pojawiała się na naszej stronie głównej. Wystarczy dodatkowo zaznaczyć opcję „otrzymuj powiadomienia”, a wtedy o każdej aktualizacji na danym fanpejdżu, będziemy informowani.

Dlaczego to jest takie fajne? Ano dlatego, że do tej pory, jeśli nie korzystaliśmy z czytnika RSS, jedyną opcja jaką mieliśmy, było wchodzenie na wszystkie nasze ulubione strony, by dowiedzieć się co nowego pojawiło się na nich. W tej chwili, wystarczy że wejdziemy na facebooka i mamy w jednym miejscu wszystkie te informacje. W ten właśnie sposób facebook.com staje się naszą stroną numer jeden, bo wszystko mamy podane na tacy. Wygoda, ale nie tylko. Bo twarzoksiążka daje nam również możliwość komunikacji z wybranym podmiotem. Wszystko możemy komentować, lubić i udostępniać dalej. W ten sposób wchodzimy w znacznie głębszą interakcję, niż tylko poprzez bierne przeglądanie treści, do którego przyzwyczaiły nas tradycyjne strony internetowe.

Grupy.

Jeśli wciąż jeszcze nie widzimy nic fajnego w fejsbuku, to być może nic nas nie jest w stanie przekonać, by z niego korzystać. Ale istnieje jeszcze całkiem sporo innych interesujących funkcji, które tam znajdziemy. Jedną z nich są grupy. Możemy zapisać się do interesującej nas grupy, ale też nic nie stoi na przeszkodzie, by daną grupę utworzyć. Wszystko w naszych rękach. W ten sposób możemy znaleźć osoby o podobnych do nas zainteresowaniach. Załóżmy, że jesteś fotografem ze śląska – z łatwością wyszukasz grupy związane z tą tematyką. Co więcej, będziesz mógł na łamach tejże grupy, publikować treści, które produkujesz. Jest to więc znów droga dwukierunkowa. Możesz czytać to, co piszą inni, ale też sam możesz stać się autorem lub przekazywać linki do ciekawych treści, które znalazłeś w sieci. Bardzo przydatna rzecz, szczególnie, gdy promujemy swoje usługi.

Hashtag.

Gdy już masz konto na fejsbuku, to być może zdarza Ci się zauważyć, że od czasu do czasu ktoś umieszcza w treści słowa poprzedzone znakiem krzyżyk #. Są to hashtagi i służą do tego, by grupować treści powiązane tematycznie ze sobą. Jeśli piszesz na temat gier, możesz dodać hashtag #gry. Klikając w niego, przejdziesz do tej części strony, gdzie znajdziesz więcej informacji na ten temat. Hashtagi są bardziej popularne na takich stronach, jak Tweeter czy Instagram, ale na fejsbuku również istnieją, i jeśli jesteś twórcą treści, warto przy tworzeniu wszelkich wpisów pamiętać o tej prostej metodzie.

Aplikacje i gry.

Wszystkie powyższe rzeczy są fajne, ale Facebook swoją popularność zawdzięcza w dużej mierze grom i aplikacjom, których całe tysiące dostępne są w odległości kilku kliknięć. Istnieje duża rzesza osób, które większość swojej aktywności poświęcają graniu w tzw. gry społecznościowe. Jeśli więc lubisz zagrać od czasu do czasu, to znajdziesz tutaj tyle gier, że będziesz mógł grać do końca swego życia, a i tak nie zagrasz we wszystkie gry.

To jednak nie wszytko, bo fejsbuk umożliwia każdemu tworzenie swoich własnych gier i aplikacji. Poprzez dostęp do Facebook API, możesz stworzyć własną produkcję, która wykorzysta dane, jakie o użytkownikach posiada operator serwisu. Wystarczy, że dany użytkownik autoryzuje Twoją aplikację i już możesz korzystać z takich danych jak lista znajomych, lista polubionych rzeczy czy choćby zdjęcia danego użytkownika. To daje wiele możliwości, a rynek aplikacji na fejsbuku, to ogromny rynek, gdyż z tej platformy korzysta ponad miliard osób! Jest to niewyobrażalna liczba, a każdy z nas, tworząc swoją aplikacje, może potencjalnie dotrzeć do każdej z tych osób.

Podsumowanie.

Facebook to nie tylko narzędzie do komunikacji ze znajomymi i rodziną, ale też źródło wiedzy i ciekawych wydarzeń. Możesz samemu tworzyć treści, jak i komentować wszystko, co tworzą inni. Łatwo znajdziesz ludzi, których interesują te same rzeczy, co Ciebie, a jeśli będziesz chciał zarabiać pieniądze, to tworząc aplikacje i gry, jesteś na dobrej drodze do tegoż właśnie. Jeśli dodasz do tego możliwość oglądania i publikowania filmów, stwierdzisz, że cały internet masz właściwie w jednym miejscu.

Czy warto? Ja uważam, że tak. Ale ja jestem jednym z tych, którzy lubią dzielić się różnymi informacjami z innymi. Uwielbiam wchodzić z ludźmi w interakcje, więc FB jest dla mnie nie tylko źródłem do czytania, ale też platformą do tworzenia. Sam oceń, czy czerpiesz przyjemność z korzystania z fejsbuka. Pamiętaj o jednym – wszystko co dobre, jest dobre tylko, gdy mamy umiar.

Jeśli po tym wpisie zdecydowałeś się założyć tam konto, możesz śmiało dodać mnie do znajomych i napisać mi o tym: https://www.facebook.com/cieslakmichal

 

Pozdrowienia dla wszystkich fejsbukowiczów

Michał Cieślak

Więcej o Michał Cieślak

Uważam, się jeszcze za młodego człowieka, choć w życiu zaliczyłem już kilka checkpoint'ów, takich jak: ślub, dzieci, własna firma, własne mieszkanie, itp.

31. Sierpień 2014 przez Michał Cieślak
Kategorie: Społeczności, Wirtualny Świat | Tagi: | 1 Komentarz

Jeden komentarz

Napisz coś ciekawego

Pola wymagane są zaznaczone * markiert


Visit Us On FacebookVisit Us On LinkedinVisit Us On TwitterVisit Us On Google PlusVisit Us On PinterestVisit Us On YoutubeCheck Our Feed